Turystyka
Dzień dzisiejszy przyniósł cudowną niespodziankę jednemu z naszych Mieszkańców - Panu Ernestowi.Na zaproszenie Muzeum Kaszubskie Kartuzy wybraliśmy się z całą grupą przyjaciół na przepiękny wernisaż "Malarstwo, które leczy duszę" Pana Henryka Jachimka. Dla Pana Ernesta znalezienie się w miejscu tak bliskiemu jego sercu, było chwilą niezwykle wzruszającą i radosną. Wystawa prac Pana Henryka, to ukazanie malarstwa w stylu Nikifora, która przenosi widza w radosny, spokojny świat wiejski, pełen rodzinnego ciepła i prostoty codziennego życia. Obrazy utrzymane są w ciepłej, nasyconej kolorystyce – dominują złote żółcie, czerwienie i miękkie zielenie, które budują atmosferę bezpieczeństwa i harmonii. Przedstawione sceny ukazują bliskość ludzi, wspólne chwile i rytm natury, nadając całości niemal baśniowy charakter. Prostota formy i szczerość wyrazu, charakterystyczne dla stylu Nikifora, sprawiają, że obrazy oddziałują bezpośrednio na emocje odbiorcy. My jako widzowie odczuwaliśmy spokój, nostalgię oraz ciepło, które dominuje z prac autora. Zwieńczeniem otwarcia wystawy był niezwykły film ożywiający rzeczywistość przedstawioną na obrazach. Ogromne podziękowania i wdzięczność kierujemy w stronę Dyrektora Muzeum Zachodniokaszubskie w Bytowie- Pana Tomasza Siemińskiego oraz Dyrektor Muzeum Kaszubskie Kartuzy - Pani Barbara Kąkol, a także, za stworzenie filmu - reżyserowi Panu Andrzejowi Dudzińskiemu. To było niesamowite przeżycie, za co serdecznie dziękujemy.
Mieszkańcy DPS mieli okazję odwiedzić Muzeum Wsi Słowińskiej w Klukach 🌾Podczas spaceru wśród dawnych chat i zagród przenieśli się w czasie, poznając życie i tradycje Słowińców. To była piękna, spokojna wycieczka pełna wrażeń, refleksji i bliskości natury 🌿. Niektórzy przybyli do Kluk pierwszy raz i była to dla nich nie lada gratka !!!
Ten przepiękny piątek wypełniliśmy zajęciami po brzegi. Prócz zajęć w terapii zorganizowaliśmy jeszcze dla chętnych wyjazd do kościoła w Słupsku a dla innych Mieszkańców wycieczkę do Ustki. Szkoda byłoby zmarnować taki dzień pełen słońca, które dodaje uśmiechu i energii.
Wyjazd do doliny Charlotty - skorzystaliśmy z pięknej pogody i naładowaliśmy akumulatory nową energią od cudownego słońca.
W ostatnich dniach (3 – 5 października) sześciu wspaniałych Panów (Kamil, Rafał, Piotr, Czesław, Rafał i Łukasz), reprezentując nasz Dom, uczestniczyło w Ogólnopolskim Turnieju Boccia, którego organizatorem było Stowarzyszenie Rehabilitacyjno Sportowe "Szansa - Start Gdańsk" (SERDECZNIE DZIĘKUJEMY ZA ZAPROSZENIE) . Fotorelację z tego wydarzenia oto poniżej przedstawimy Wam na zdjęciach. Na „pierwszy ogień” idzie nasz przyjazd do Ostrów – Mausz (jeszcze była śliczna pogoda i ciepły wieczór) i sam turniej. Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie wynaleźli w okolicy czegoś fajowego. Duże krzesła i stół – tu już byliśmy przed paroma laty, tyle że nie z tą ekipą, więc koniecznie trzeba było przyjechać i zaliczyć „kingsajz”. Ale czekała nas jeszcze prawdziwa PETARDA – byliśmy na kamiennych kręgach i sami mogliśmy dotknąć prawie dwutysiącletniej historii. Niezapomniane przeżycie! Pozwalamy, możecie nam zazdrościć.
Dzisiaj byliśmy na uroczej wycieczce w Gdańsku!
Nasi mieszkańcy spędzili wspaniały dzień na zwiedzaniu – oczywiście nie mogło zabraknąć wizyty u Neptuna! Piękna pogoda, pyszne jedzonko dodało energii do zwiedzania i spacerów. Uśmiechy mówiły same za siebie – to był dzień pełen radości!
Nasi mieszkańcy mieli okazję spędzić wspaniałe chwile nad morzem w Ustce. Były spacery brzegiem plaży, moczenie nóg w falach oraz podziwianie pięknych, kolorowych żaglówek na horyzoncie. Nie zabrakło też uśmiechu, rozmów i wspólnego odpoczynku w wyjątkowej, nadmorskiej atmosferze. To czas pełen radości, relaksu i niezapomnianych wspomnień, do których z przyjemnością będziemy wracać.
DZIEŃ WŁÓCZYKIJA
Włóczykijowy wypad nad morze!
Dzisiaj był prawdziwie włóczykijowy dzień, spędzony nad polskim morzem! Pogoda dopisała idealnie na wszelkie nasze nadmorskie eskapady.
Zaczęliśmy od obowiązkowego punktu programu każdego letniego wypadu – pysznych lodów. Następnie ruszyliśmy eksplorować okolicę i trafiliśmy na fascynujące pamiątki historii – bunkry i czołgi. To było niesamowite doświadczenie zobaczyć te potężne konstrukcje z bliska i poczuć klimat minionych lat.
Nie mogło oczywiście zabraknąć długiego spaceru po plaży. Szum fal, morska bryza i widoki sprawiły, że poczuliśmy się naprawdę zrelaksowani. Chwile spędzone na piasku były idealnym zwieńczeniem dnia.
To był naprawdę fajny wypad, pełen słońca, historii i morskich przyjemności.
Taka wycieczka jak dziś po Słupsku to spełnienie wszystkich pragnień, zarówno duchowych jak i intelektualnych. Obejrzeliśmy słupskie zabytki, murale. Byliśmy w restauracji, ale również nie zapomnieliśmy o codziennych sprawach życiowych, czyli zakupach. Taki trening ekonomiczny na koniec wojaży to część naszego spełnionego planu.
Bydgoszcz nocą - spacer po Starym Mieście.













